Strona gwna > Forum > Przekazy Plejadian > Nowa Ziemia > Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
 
Moderatorzy: Moderatorzy
Strona 3/3 |< < 1 2 3
Kana RSS (Forum)Reply
Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
AutorTre
Tamar102
Szaleniec
Avatar

Postw: 7022
Wsparcie: 7024

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 25/01/2013 09:08
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25483
Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje siê byæ, poniewa¿ prawdziwa natura rzeczy pozostaje g³êboko ukryta pod pozorami rzeczywisto¶ci.
Delete Edit Quote
 
Sponsor
Stay user
Avatar

Postw: 0000
Wsparcie: 165

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 25/01/2013 09:08
Re: Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post0000

wietlana Rodzina - Barbara Marciniak

wietlana Rodzina to III tom fascynujcej serii przekazw chanellingowych od Plejadian spisanych przez Barbar Marciniak. Dziel si oni swoj wiedz i mdroci z ludzkoci, aby pomc nam przygotowa si na moment Wielkiej Przemiany, 21 grudnia 2012 roku. Pozostae ksizki z tej serii to: Zwiastuni witu, Ziemia Zwiastunw witu oraz cieka Mocy - Mdro Plejadian dla wiata pogronego w chaosie.
 
Marco
Super user
Avatar

Postw: 935
Wsparcie: 936

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 25/01/2013 09:17
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25484
....a propos iluzji.....przypomina mi siê taka scena z komedii polskiej lat 60tych : sala dydaktyczna plastyki ...kursanci maluj± akt ( który ¿ywy znajduje siê na ¶rodku sali) .....profesor w okularach podchodzi kolejno do sztalug i komentuje .....podchodzi do pani , która maluje w manierze kubizmu ...pyta zdziwiony nie widz±c ¿adnego podobieñstwa ....co to ma byæ? ....pani odpowiada: ja tak widzê.....profesor na to : to proszê uwa¿aæ,¿eby pani± tramwaj na ulicy nie przejecha³....Smile
Delete Edit Quote
 
Tamar102
Szaleniec
Avatar

Postw: 7022
Wsparcie: 7024

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 25/01/2013 17:28
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25485
Jasne dopóki ogl±dasz dreszczowiec w kinie, prze¿ywasz go równie bole¶nie, pewnie i z tej iluzji jest wyj¶cie jak z kina do domu, na ma³± czarn± i kawa³ek tortu, co w kinie nie by³o mo¿liweSmile

Nasze reality show nie by³oby takie wspania³e, gdyby¶my w ka¿dym momencie obrazy, czy dotkliwego bólu, wychodzili jak z kina..Smile
Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje siê byæ, poniewa¿ prawdziwa natura rzeczy pozostaje g³êboko ukryta pod pozorami rzeczywisto¶ci.
Delete Edit Quote
 
155kin
Nowicjusz
Avatar

Postw: 8
Wsparcie: 8

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 26/01/2013 09:05
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25486
[quote]CrazySierzant:

Witam,

Cytujê:
"Niestety DNA nie dzia³a jak "antena do regulacji komórki". W mojej opinii to tego typu artyku³y pisz± Ludzie lubi±cy co nieco "pofantazjowaæ" co by to "wszystko do siebie pasowa³o", a najczê¶ciej to do ustalonej a priori wiary, ¶wiatopogl±du, mitologii.
Nie pisz± tego Ludzie, którzy choæby w ¶rednio-naukowy sposób siê tematem zajmowali".

Opierasz siê pewnie na danych 1953 r. kiedy to Watson i Crick odkryli sekret DNA stwierdzaj±c ¿e geny kontroluj± biologiê. Wow... to "raptem" 60 lat temu.

Mózgiem komórki jest membrana(skóra komórki). Trzeba zrozumieæ membranê, by poznaæ mechanizm.
W membranie s± dwa rodzaje bia³ek ,to one wykonuj± funkcje, ruch.
Pierwsza to receptory, wszystkie receptory organizmu znajduj± siê w skórze, w komórce równie¿.
Bia³ka maj± na sobie "anteny"(receptory). Ka¿da rzecz jak± mo¿e zobaczyæ komórka ma przypisane inne bia³ko z inn± "anten±". Dla wszystkiego co mo¿e zobaczyæ komórka jest inny receptor wewn±trz komórki.
Co daje odpowiedz na sygna³ receptorów?
Jest to drugi zestaw bia³ek, to kana³ otwarty w czasie aktywno¶ci. To nim sygna³y za pomoc± "anteny" przechodz± z jednej czê¶ci mebrany na drug±. Sygna³ z otoczenia powoduje zmianê. Wewn±trz komórki schodz± siê wszystkie istniej±ce sygna³y.

Kiedy pojawia siê sygna³ receptor zmienia swoj± strukturê. Kana³y którymi przedostaj± siê sygna³y,lub cz±steczki otwieraj± siê tylko wtedy, kiedy parametry s± w³a¶ciwe, Kana³ reguluje i nie przepuszcza nieodpowiednich sygna³ów.

Sygna³y przechodz± do "anten" i zmieniaj± strukturê receptorów. Urz±dzenie wyj¶ciowe-kana³ mo¿e siê otwieraæ i zamykaæ.
Sygna³ zmienia kszta³t bia³ka i umo¿liwia urz±dzeniu kontroluj±cemu (kana³owi) po³±czyæ odbiornik do nadajnika.

Nadajnikiem jest kana³, to on tworzy sygna³, który dostaje siê do komórki,a ten sygna³ aktywuje funkcje komórki. Tak odbywa siê kontrola zachowañ komórki. Wyjmê j±dro komórki, ona ¿yje, jak powycinamy receptory nie ¿yje.

Sygna³y w naszym otoczeniu nie s± tylko sygna³ami fizycznymi. W aktywowaniu biologicznych uk³adów du¿± rolê spe³nia energia. Je¶li informacje by³yby tylko w cz±steczkach to przemys³ farmaceutyczny tworzy³by nowe cz±steczki do regulacji naszego cia³a.

Mechanika kwantowa mówi nam, ¿e wszech¶wiat zbudowany jest z energii. Kwantowy atom nie ma fizycznej struktury,ale energia w atomie zachowuje siê tak jakby by³a materi±.
Ka¿dy atom lub cz±steczka,emituje,lub absorbuje charakterystyczne dla siebie d³ugo¶ci fal ¶wiat³a.
I co z tego wynika...
Ka¿dy atom emituje energiê,ka¿dy atom wibruje i uwalnia czêstotliwo¶æ energii,równie¿ otrzymuje energiê.
Energia jak± otrzyma odmienia jego ekspresjê. To na poziomie atomu oznacza,¿e nie tylko emituje czêstotliwo¶æ,ale równie¿ j± absorbuje.
Nastêpuje podczas wibrowania przenikanie.

Receptory nie tylko odpowiadaj± na cz±steczkê,odpowiadaj± równie¿ na energiê.Lekarze nie mówi± o energii, bo nikt ich tego nie nauczy³.
W chiñskie medycynie wszystko jest zale¿ne od energii.
Pola elektromagnetyczne maj± wp³yw na syntezê Dna. Energia ze ¶rodowiska mo¿e aktywowaæ wszystkie funkcje komórki, syntezê DNA, syntezê RNA i syntezê bia³ek.
Wniosek jest taki , ¿e sygna³y kontroluj± biologiê.
Konwencjonalna medycyna rozpoznaje tylko cz±steczki , jako ¼ród³o sygna³ów, ale fizyka kwantowa mówi, ¿e receptory aktywuje równie¿ energia.

CrazySierzant tacy ludzie jak Ty tworz± fora na wysokim poziomie. Cieszê siê ¿e po¶wiêci³e¶ jak±¶ cz±stkê swego czasu aby przedstawiæ swoj± tezê.

Niew±tpliwie wielu profesorów ma odmienne zdanie na pewne tematy (to chyba pozytywne poniewa¿ rodzi to nowe pogl±dy). Z historii wiemy ¿e tezy wysuniête i w jaki¶ sposób udowodnione by³y zacz±tkiem tudzie¿ kanonem pó¼niejszej nauki. Niestety wiele z nich zosta³o obalonych. Nawet sama teoria wzglêdno¶ci Einsteina "dr¿y w posadach".

Cytujê:" To co Ludzie spotykaj± w szkole to s± zwykle okruchy, nieraz nic nie warte..." Zgadzam siê z Tob±, pamiêtam jak w szkole podstawowej pani od biologii plot³a farmazony, które obecnie s± nieprawd±.

Nie mówmy NIE nauce. Spróbujmy zaakceptowaæ nowe formy i udowodniæ ich nieprawdziwo¶æ.

Dalej... co do Ormusa jak w temacie tego forum, "przelecia³em" sporo opisów ludzi, którzy ten specyfik za¿ywali i mogê ¶mia³o stwierdziæ ¿e w wielu przypadkach ma on dzia³anie stymuluj±ce. A mo¿e to placebo?? Tego równie¿ nie mo¿emy wykluczyæ. Wiara czasem potrafi czyniæ "cuda".

Ca³us zasmoczysty



Smile
Delete Edit Quote
 
Tamar102
Szaleniec
Avatar

Postw: 7022
Wsparcie: 7024

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 26/01/2013 09:45
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25488
No w³a¶nie, je¿eliby choæ jeden przyk³ad siê sprawdza³, to mo¿e potwierdzaæ teoriê, je¿eli nasze postrzeganie ma wp³yw odbieraj±c bod¼ce na rzeczywisto¶æ iluzji energii, dzieje siê to i odwrotnie, a wiêc obie membrany na siebie oddzia³uj±, jak to nam trudno zauwa¿yæ bo my¶limy jedno p³aszczyznowo lec±c jak pr±d po drucie, czy po jednej p³ytce scalonej, dzi¶ nak³adanej warstwowo i w g³±b miniaturyzacji nanotechnologii, zbli¿aj±c siê coraz bardziej do faktury rzeczywisto¶ci której nigdy nie znanymi fizycznymi zmys³ami nie poznamySmile

Ale dziêki poszerzaniu naszej ¶wiadomo¶ci pewnie rozwijamy my¶li, jak uk³ad nerwowy w formie fraktalnej i ¶wiêtej geometrii kszta³cie Smile
Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje siê byæ, poniewa¿ prawdziwa natura rzeczy pozostaje g³êboko ukryta pod pozorami rzeczywisto¶ci.
Delete Edit Quote
 
tulsi
Szaleniec
Avatar

Postw: 5139
Wsparcie: 5144

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 20/02/2013 08:56
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25512
Witaj Jarku Smile

Dawno nic nie napisa³e¶ tutaj, czy uda³o Ci siê kupiæ odpowiedniego ormusa, czy mo¿e zrezygnowa³e¶ z zakupu ?
Delete Edit Quote
 
Marco
Super user
Avatar

Postw: 935
Wsparcie: 936

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 16/04/2013 14:59
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25546
no w³a¶nie....jak tam mikstura?
Delete Edit Quote
 
CrazySierzant
Super user
Avatar

Postw: 752
Wsparcie: 754

Pe: _MALE_
Online: Nie
Data: 22/04/2013 00:52
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25550


Wiem, ¿e filmik przejaskrawiony, ale i tak..... wiadomo.

Te Ormusy z filozofi± dzia³ania homeopatycznego mo¿e i nie id± w parze, ale jest wiele analogii. W zasadzie koniec koñców jak ju¿ miesi±ce temu napisa³em, sk±d wiadomo czy w tych Ormusach, co kto¶ nimi handluje, zamiast samej wody z np. zwyk³± sol± kuchenn± w niewielkiej ilo¶ci (dla imitacji osadu po odparowaniu), czy maj± przynajmniej deklarowane pierwiastki ¶ladowe, ju¿ nawet nie mówiê, ¿eby w mitycznym stanie Ormus?
Nikt nawet tego nie sprawdzi. Ba, nie ma jak, bo przecie¿ Ludzie z tym nie pójd± do laboratorium analitycznego i nie wsadz± kasy na badania. Tym bardziej je¶li zakres badañ jest pe³ny (nie wie siê do koñca czego szuka), to wtedy jest drogo dopiero. Badania w stylu "Czy znajduje siê to, a je¶li tak, to w jakich ilo¶ciach/stê¿eniach?" jeszcze maj± zno¶ne ceny, ale i tak. I tak jakby w toku badañ wysz³o, ¿e wyznawcy Ormusa s± w pupkê dymani, to by zaraz by³o, ¿e wyniki s± zmanipulowane, ¿e i tak ka¿de laboratorium analityczne jest pod kontrol± Illuminati albo kogo¶ w stylu, a to wiadomo co oznacza itd. itp. i wyznawcy Ormusa i tak by nadal sobie wierzyli w jego dzia³anie i tak, a niepotrzebnie by siê zmarnowa³o czas laborantów, odczynniki, ¿ywotno¶æ aparatury, pieni±dze itd. Wiêc jak kto¶ sobie wierzy, to niech sobie wierzy, nawet mimo faktów. (dopóki to nie powoduje realnego zagro¿enia dla innych)

Ormusy, homeopatia itp. mog± co najwy¿ej sprawiaæ wra¿enie dzia³ania w stosunku do konwencjonalnych metod leczenia powszechnych dolegliwo¶ci, tylko ze wzglêdu na faktyczn± nieskuteczno¶æ tych ostatnich, a tak¿e obecno¶æ skutków ubocznych tych ostatnich. Ormusy czy homeopatia ciê¿ko by mia³y jakie¶ skutki uboczne skoro roztwory tam¿e stosowane to praktycznie kranówka (czy np. same wype³niacze, cukier itp. je¶li mamy do czynienia z tabletk±). To tak jak w Kosmicznym Meczu (Space Jam) z 1996 z Królikiem Bugs'em i Michael'em Jordan'em, jak kto¶ kojarzy ten film. Dru¿yna Bugs'a dosta³a kopa dziêki wypiciu magicznego napoju, z czego to by³a kranówa z szatni, przy czym o tym wiedzieli tylko Bugs i Michael, a reszta uwierzy³a. W rzeczywisto¶ci taki motywacyjny trik te¿ dzia³a, je¶li kto¶ oczywi¶cie w to uwierzy.

Niejedni szpanuj±, ¿e bior± jakie¶ alternatywne czy "naturalne" specyfiki, i ¿e lepiej dzia³aj± od konwencjonalnych. Có¿ ja powiem, ¿e osobi¶cie nie biorê ani jednych, ani drugich i jest tak samo albo i lepiej jak to opisuj± alternatywni napaleñcy. To ja jestem totalnym kosmit± na to wychodzi. Smile

Ja nie potrzebujê wierzyæ. Ja osobi¶cie zbyt dobrze znam to jak sobie faktycznie funkcjonuj± organizmy ¿ywe i po prostu wiem jak genialnie kto¶ to wszystko przemy¶la³ i ile to potrafi. Niestety oba fronty - konwencjonalny i alternatywny - zapomnia³y, albo nie chc± pamiêtaæ ze wzglêdu na interesy i pieni±¿ki, ¿e ka¿dy ma uk³ad odporno¶ciowy, który mo¿e bardzo wiele.

Przypadek w powy¿szym filmiku jest przejaskrawiony dlatego, ¿e homeopata, który chcia³by ratowaæ w przedstawiony sposób ofiarê wypadku faktycznie, to musia³by byæ nie¼le za¶lepiony ³agodnie mówi±c. Zatem takich w rzeczywisto¶ci siê za bardzo nie spotka. Ale i tak mam zarzuty: wielu z takich ¶rodowisk twierdzi, ¿e nie zarabiaj± na Ludziach, ¿e lecz±, a tymczasem te¿ t³uk± na Nich pieni±¿ki, tyle ¿e zazwyczaj na bardziej przystêpn± skalê. Co s³u¿y wykreowaniu u³udy, ¿e "faktycznie nie chc± na mnie zarobiæ w porównaniu z tym co kupi³bym w aptece". Có¿, w aptece przynajmniej nie sprzedaj± samej wody, wiêc wypada³oby przekalkulowaæ sobie tutaj, kto faktycznie t³ucze na Ludziach kasê bardziej? Znowu tutaj pok³oni siê iluzja cyferek, ich stereotypowa, bezmy¶lna interpretacja.

Nie staraj± siê ani jedni, ani drudzy przywróciæ zaufania do w³asnego cia³a. Co jest irracjonalne, bo w ka¿dym u³amku sekundy mo¿e tyle rzeczy pój¶æ nie tak, a jednak siê to ca³kiem nie¼le trzyma i to bardzo d³ugo...i to samo w sobie, bez naszej ingerencji jakiej¶. Czasami siê co nieco wykolei, ale nawet na to cia³o samo z siebie potrafi zareagowaæ.....

Tymczasem bardziej stojê przy racjonalnej konwencjonalnej medycynie. Zaznaczam, ¿e uwa¿am to co siê dzieje na porz±dku dziennym w przychodniach, przepisywanie antybiotyków itd. na byle co, za irracjonalizm - czyli co¶ przy czym nie stojê. Konwencjonalna przynajmniej d±¿y do specjalizacji i faktycznego leczenia, choæ ma swoje potkniêcia. Np. konwencjonalna ma faktyczn± szansê kogo¶ posk³adaæ po wypadku samochodowym, tak w aluzji do filmiku powy¿ej, a alternatywna to ju¿ nie za bardzo.

Alternatywna w wiêkszo¶ci opiera siê na manipulacji psychicznej. Choæ te¿ ma swoje faktyczne osi±gniêcia - wykorzystanie niejednych ro¶lin, zió³. Jednak ma swoje powa¿ne ograniczenia, a ³adna internetowa paplanina tego w rzeczywisto¶ci nie zmieni. Ostatnio znana mi osoba siê ca³kowicie przejecha³a na medykamentach "naturalnych", które na 100% mia³y wyleczyæ raka..... niestety nie wyleczy³y, zatem ju¿ z osobistego do¶wiadczenia nie ma teoretycznego, wynikaj±cego z czczej gadaniny 100%. Oczywi¶cie w internecie siê to nie przebije. Natomiast jak kto¶ wyjdzie z raka, a w miêdzyczasie bra³ owe medykamenty, to zaraz propaganda, biznes "naturalny" to wykorzysta. Z czym¿e znowu nikt nie powie ani s³owa o uk³adzie odporno¶ciowym.... bo jedynie owy ma szansê wyci±gn±æ cia³o z chorób nowotworowych. Reszta to za bardzo nie dzia³a..... choæby dlatego, ¿e ka¿dy lek to w kó³ko lataj±ce na ¶lepo substancje, a nie inteligentne komórki sk³adaj±ce siê na uk³ad odporno¶ciowy. Próby podlizania siê, ¿e te ró¿ne medykamenty stymuluj± uk³ad odporno¶ciowy, to tylko chwytaj±ca za emocje i uczucia czcza gadanina, manipulacja psychiczna, bez choæby argumentacji o biochemii takiej rzekomej stymulacji (je¶li faktycznie stymuluje, to szczegó³owo mo¿na opisaæ w jaki sposób).



Tak nieco wracaj±c do tutaj tego tematu samego w sobie.
Ja w styczniu ju¿ nawet wiêcej tu nie odpisywa³em, bo widzia³em, co mi m.in. 155kin odpisa³, to stwierdzi³em, ¿e nie za bardzo zrozumia³ co napisa³em.
Chyba w ogóle st±d poszed³, bo widzê ¿e Wam nie odpisuje.
Bynajmniej je¶li wróci i bêdzie mniej oszo³omiony zapewne takimi filmami jak "Nowa Biologia" Bruce'a Lipton'a, i bêdzie bardziej sk³onny obiektywnie, i ze zrozumieniem wys³uchaæ postronnej osoby maj±cej co¶ konkretnego do powiedzenia w temacie, zamiast jedynie "nowych autorytetów i idolów my¶li naukowej", to mo¿e do porz±dku przeczyta mój post ze stycznia jeszcze raz. Gdy¿ wtedy co odpisa³ moim zdaniem ¶wiadczy tylko o tym, ¿e je¶li przeczyta³, to nie za bardzo zrozumia³ i mnie stereotypowo odebra³ w drodze rozumowania "nie zgadza siê ze mn±, to jest na pewno z przeciwnego obozu" i mi odpowiednio do efektu tego rozumowania odpisa³.

W ramach "odpowiedzi" mogê tylko zacytowaæ siebie z mojego tutejszego post'u ze stycznia, tak¿e wtedy nie odpisa³em ju¿ tutaj nic nawet. Mo¿e ewentualnie jeszcze co¶, ale to i tak ju¿ "dodatki do tematu". Takie najwa¿niejsze rzeczy:

quote
CrazySierzant:
DNA jest w zasadzie tylko no¶nikiem informacji i sam przez siebie nie definiuje, ani interpretacji tej informacji, ani sposobu jej dokonania. DNA ma praktyczn± warto¶æ w po³±czeniu ze specyficznym sk³adem reszty komórki, poza materia³em genetycznym.


quote
CrazySierzant:
To tak jak z komputerami, zje¿d¿aj±c na moment w informatykê. Mo¿liwo¶ci komputera w obracaniu informacj± wynikaj± ³±cznie z zestawu sprzêtowego, systemu operacyjnego ³±cznie ze specjalistycznymi bibliotekami i interpreterami ró¿nych jêzyków programowania i skryptowych, w których to s± napisane sterowniki urz±dzeñ i modu³ów, programy u¿ytkowe, konkretne dokumenty programów u¿ytkowych. ¯eby zrobiæ analogiê, to czysty DNA jest jedynie sterownikiem, który sam siebie nie wywo³uje, lecz poszczególne jego funkcje (zbiory informacji o sposobie wykonania czynno¶ci) w du¿ym uproszczeniu wywo³uj± specjalne bia³ka stanowi±ce ¶rodowisko komórki, dodatkowo w reakcji na sygna³y ¶rodowiska zewnêtrznego komórki (w tym od komórek nale¿±cych do tego samego organizmu wielokomórkowego)


A 155kin mi odpowiada:

quote
155kin:
Witam,

Cytujê:
"Niestety DNA nie dzia³a jak "antena do regulacji komórki". W mojej opinii to tego typu artyku³y pisz± Ludzie lubi±cy co nieco "pofantazjowaæ" co by to "wszystko do siebie pasowa³o", a najczê¶ciej to do ustalonej a priori wiary, ¶wiatopogl±du, mitologii.
Nie pisz± tego Ludzie, którzy choæby w ¶rednio-naukowy sposób siê tematem zajmowali".

Opierasz siê pewnie na danych 1953 r. kiedy to Watson i Crick odkryli sekret DNA stwierdzaj±c ¿e geny kontroluj± biologiê. Wow... to "raptem" 60 lat temu.

Mózgiem komórki jest membrana(skóra komórki). Trzeba zrozumieæ membranê, by poznaæ mechanizm.
W membranie s± dwa rodzaje bia³ek ,to one wykonuj± funkcje, ruch.
Pierwsza to receptory, wszystkie receptory organizmu znajduj± siê w skórze, w komórce równie¿.
Bia³ka maj± na sobie "anteny"(receptory). Ka¿da rzecz jak± mo¿e zobaczyæ komórka ma przypisane inne bia³ko z inn± "anten±". Dla wszystkiego co mo¿e zobaczyæ komórka jest inny receptor wewn±trz komórki.
Co daje odpowiedz na sygna³ receptorów?
Jest to drugi zestaw bia³ek, to kana³ otwarty w czasie aktywno¶ci. To nim sygna³y za pomoc± "anteny" przechodz± z jednej czê¶ci mebrany na drug±. Sygna³ z otoczenia powoduje zmianê. Wewn±trz komórki schodz± siê wszystkie istniej±ce sygna³y.


.........itd., zreszt± to wszystko jest powy¿ej, to nie bêdê wklejaæ ca³o¶ci w swój post.

Psycholog by tu mi mia³ pole do popisu. Po co ta nowomowa w ogóle? ¯eby sprawiaæ odpowiednie wra¿enie na odbiorcy? To przez to taki napalony, ¿e a¿ siê pojawi³o to "Wow... to "raptem" 60 lat temu." - kto¶ ju¿ wcze¶niej wp³yn±³ na Ciebie. "Pierwsze s³yszê" by komórka mia³a skórê czy membranê. Te s³owa maj± ju¿ zarezerwowane znaczenia dla innych rzeczy. Za to s³ysza³em, ¿e komórka ma b³onê komórkow±. Pojêcie od dawna ukute i powszechnie zrozumia³e w jêzyku polskim dla tego znaczenia. Po co wymy¶laæ "nowe" okre¶lenia na rzeczy, które od dawna maj± powszechn± nazwê? By sprawiæ wra¿enie na odbiorcy, ¿e czyta/s³ucha czego¶ superowego, wrêcz rewolucyjnego. Psychologicznie rzecz bior±c nie dziwiê siê, ¿e tyle osób siê na takie chwyty daje z³apaæ. Wynika to tylko z tego jacy s±, reszta to tylko naturalny odruch wobec tego.

Jak jeszcze tu wchodzisz i och³on±³e¶, i chce Ci siê czytaæ, to mo¿e teraz zrozumiesz co ja do Ciebie w styczniu powiedzia³em.

quote
155kin:
Mechanika kwantowa mówi nam, ¿e wszech¶wiat zbudowany jest z energii. Kwantowy atom nie ma fizycznej struktury,ale energia w atomie zachowuje siê tak jakby by³a materi±.


Kilka pytañ retorycznych:
1. Czy¿by mechanika kwantowa tylko mówi³a? (badania w tej dziedzinie i interpretacja ich wyników pozostawiaj± wiele do rzeczenia w mojej opinii)
2. Zbudowany z energii? A czym jest energia?
3. Czym ma niby byæ "fizyczna struktura"?
4. Czym w zasadzie jest "materia"?

Ja mówiê, ¿e Wszech¶wiat jest zbudowany z obiektów o pewnych w³a¶ciwo¶ciach. Tylko tyle. Dlaczego? Doszed³em osobi¶cie do takiego pojêcia, poniewa¿ wiele my¶la³em i tylko takie s³owa s± na tyle elastyczne, ¿e naprawdê oddaj± stan faktyczny taki jaki jest. Obiektem mo¿e byæ nawet Twoja Dusza, i co - mo¿emy wyró¿niæ jakie¶ w³a¶ciwo¶ci specyficzne? Oczywi¶cie, bardzo du¿o ró¿nych. We¼my jak±¶ substancjê "fizyczn±", jak±kolwiek, niewa¿ne jak± - te¿ mo¿emy wyró¿niæ pewne w³a¶ciwo¶ci. Tutaj dlatego te¿ osobi¶cie nie rozgraniczam ¶wiata na jakie¶ tam powymy¶lane przez Ludzi "p³aszczyzny": fizycznie, niefizyczne. To tylko takie sobie gadanie.... Dla mnie substancja fizyczna jest tak samo duchowa jak moja w³asna Dusza. Ale cholera - szlag w³a¶nie trafi³ totalnie ca³± kosmiczn± hierarchiê, której pojêcie zrobi³o siê ca³kiem modne. Przecie¿ bez hierarchii nie mo¿e siê obej¶æ.
Tak jak ciekawostkê tutaj zaznaczê, ¿e prawdziwa Magia i zaginanie rzeczywisto¶ci tak dosyæ "ponadnaturalnie" siê w³a¶nie zaczyna od stawania jednym z innymi Duchami, w tym substancji chemicznych, nie tylko "innych osób". ¯eby robiæ rzeczy, które tutaj mam na my¶li trzeba naprawdê siê g³êboko zjednoczyæ, co nie jest mo¿liwe przy postrzeganiu w swoim Serduszku i Umy¶le substancji "fizycznych" jako "fizyczne". Tak je¶li ju¿ idzie o Magiê, to zaznaczê jeszcze, ¿e oczywi¶cie jak kto¶ chce siê na powa¿nie czym¶ takim zajmowaæ, a nie zabawy i tañce w¶ród ¶wieczek i kadzide³ek, picie "cudownych" eliksirsów itp.

Wracaj±c do tematu.
Takie rzeczy jak energia, czas, przestrzeñ, geometria to tylko dla mnie teoretyczne wska¼niki reprezentuj±ce pewne w³a¶ciwo¶ci danego obiektu. Przy czym te pojêcia s± na tyle abstrakcyjne, ¿e nawet za bardzo siê ich nie da zdefiniowaæ jednoznacznie za pomoc± innych s³ów, co nie? W takim przypadku to tylko dowód dla mnie, ¿e te rzeczy w rzeczywisto¶ci nie istniej±, a s± tylko wymys³em. Czyim¶ wyobra¿eniem zastosowanym by co¶ obj±æ, opisaæ, wymierzyæ. Tak gwoli ¶cis³o¶ci nie mam na my¶li, ¿e wyobra¿enia nie istniej± w ogóle - skoro siê pojawiaj±, to gdzie¶ musz± istnieæ. Mam raczej na my¶li przez rzeczywisto¶æ to co wspólnie miêdzy sob± mamy, a wyobra¿enia s± z kolei nie tu, a w naszych ¶wiatach wewnêtrznych, czyli wyobra¼ni. W wyobra¼ni mo¿na wykorzystaæ w pe³ni znaczenie tego, do czego doszed³em: "Ja mówiê, ¿e Wszech¶wiat jest zbudowany z obiektów o pewnych w³a¶ciwo¶ciach. Tylko tyle.". Pe³na elastyczno¶æ, dos³ownie nieskoñczona. Dla jasno¶ci: z definicji, Wszech¶wiat to dos³ownie wszystko. Niektórzy w nowomowie ukuli pojêcie Wielowszech¶wiata, ale ja go nie u¿ywam, bo dla mnie Wszech¶wiat ju¿ zawiera dos³ownie wszystko i wszystkich, z ca³± nieskoñczon± ilo¶ci± ró¿nych kombinacji wszystkiego. Czyli tak¿e wyobra¼niê ka¿dej osoby. Tak nawiasem to genialna integralno¶æ wszystkiego we Wszech¶wiecie jest tylko dowodem tych s³ów, ¿e wszystko to tylko obiekty o pewnych w³a¶ciwo¶ciach (wzglêdem innych obiektów).

Je¶li idzie o energiê, to w zasadzie ona tylko wyra¿a ruch w jednostkowej skali. Jaka jest jako¶æ tego ruchu. Energia cieplna wynika z ruchu ca³ych cz±steczek. Energia pracy z (bardziej) uporz±dkowanego ruchu cz±steczek. Energia elektryczna z uporz±dkowanego ruchu elektronów miêdzy cz±steczkami. Energia elektromagnetyczna (m.in. ¶wiat³o) z uporz±dkowanego drgania czê¶ci elektronowej cz±steczek. Energia akustyczna z drgañ cz±steczek. Itd. per analogia. Mo¿na tym wszystkim rodzajom energii przypisaæ jednostkê, jak np. d¿ul(J), kilod¿ul(kJ), czy kalorie(cal), kilokalorie(kcal) itd. Z tym ¿e, co to znaczy? Np. definicja kilokalorii jest taka, ¿e jest to energia potrzebna na ogrzanie 1kg chemicznie czystej wody od temperatury 14,5*C do 15,5*C pod ci¶nieniem 101325 Pa. Ogólnie (bez wchodzenia w zbyt wiele szczegó³ów) 1 kcal to ok. 4,19 kJ jakby siê chcia³o przej¶æ miêdzy ró¿nymi jednostkami. Mo¿na wymy¶liæ sobie inne jednostki, tyle ¿e trzeba ustaliæ wzorzec, by by³o wiadomo o co chodzi. W drodze porównañ efektów dwóch jednostek mo¿na ustaliæ przeliczniki miêdzy nimi. Do wszystkich rodzajów energii mo¿na stosowaæ tê sam± jednostkê tylko ze wzglêdu na to, ¿e w definicji ka¿dego rodzaju energii i tak siê gdzie¶ na pewnym poziomie odnajdzie pojêcie ruchu. Natomiast te ruchy s± inne, i wp³yw na warto¶æ ich energii maj± z kolei inne w³a¶ciwo¶ci.
Z tym, ¿e poprzez w³a¶ciwo¶æ nie mam te¿ na my¶li czego¶ statycznego - w³a¶nie tak¿e i dynamicznego, zmieniaj±cego siê.

quote
155kin
Ka¿dy atom emituje energiê,ka¿dy atom wibruje i uwalnia czêstotliwo¶æ energii,równie¿ otrzymuje energiê.
Energia jak± otrzyma odmienia jego ekspresjê. To na poziomie atomu oznacza,¿e nie tylko emituje czêstotliwo¶æ,ale równie¿ j± absorbuje.
Nastêpuje podczas wibrowania przenikanie.

Receptory nie tylko odpowiadaj± na cz±steczkê,odpowiadaj± równie¿ na energiê.Lekarze nie mówi± o energii, bo nikt ich tego nie nauczy³.


To ju¿ kto¶ musi uczyæ? Nie mo¿na samemu do czego¶ doj¶æ choæby nawet? Zapomnia³em, ¿e Ludzie to zazwyczaj powielacze: kopiuj-wklej. To rozumiem teraz przyjdzie "nowa biologia" i nauczy biednych niedouczonych lekarzy tych wszystkich "niewiarygodnych" spostrze¿eñ. Tylko haczyk jest w tym co mówisz, co zacytowa³em teraz Ciebie. Uwa¿asz, ¿e lekarzy nikt tego nie nauczy³. Có¿, widzisz jakie gadanie pospolite prowadzisz? Fakt jest taki, ¿e takie wiadomo¶ci jak te, dawniej i dzi¶, to maj± ju¿ kandydaci na studia lekarskie. W ostatnich latach mo¿e mniej, bo siê obciê³o nieco programy nauczania. Ale stare typy, ¿e siê tak wyra¿ê, co¶ Im to da³o?

I tak poza tym, to nie za bardzo widzê, ¿e rozumiesz jak to dzia³a. Widzê, ¿e sobie my¶lisz tak: napromieniujesz odpowiednim ¶wiat³em (czy tam nowomow± - wibracjami), i ¿e zaraz siê co¶ cudownie zmieni. Có¿, tak± metod± rozumowania i dzia³ania wed³ug niej, to mo¿na w koñcu i do martwicy(rozpadu) tkanek cia³a doprowadziæ, a i tak nieszczêsne atomy ¿adnego cudu nie spowoduj±.
Poszczególne atomy, jak i ca³e cz±steczki, i cz±stki oczywi¶cie jednocze¶nie emituj± i absorbuj± promieniowanie o ró¿nej d³ugo¶ci fali i czêstotliwo¶ci, a ró¿nicê oddaj±/pobieraj± na/z innych rodzajów energii (ruchu). Tyle, ¿e to nie ma cudownych w³a¶ciwo¶ci. Co mo¿esz zrobiæ? Oczywi¶cie odpowiednio na¶wietlaj±c ¶rodowisko danego procesu biochemicznego mo¿esz aktywowaæ ró¿ne reakcje. Niedomaganie w Twoim rozumowaniu polega jednak na tym, ¿e nie bierzesz pod uwagê tego, ¿e to co mo¿esz faktycznie tutaj zrobiæ jest uzale¿nione w bardzo du¿ym stopniu od w³a¶ciwo¶ci substancji samych w sobie - Ty sobie my¶lisz, ¿e zastosujesz "wibracjê" i hurra. Có¿, jakby to tak dzia³a³o, to co by to by³o.... W aptekach by od dawna sprzedawali tylko Orsmusy, czy jak siê zaraz poni¿ej dowiemy: chiñskie medykamenty - gdy¿ s± takie cudowne, bo przecie¿ w medycynie chiñskiej wszystko zale¿ne jest od energii. Tym bardziej, jakby to dzia³a³o faktycznie, to "¿y³a z³ota" przecie¿ jest.
Nawet je¶li idzie o taki zakres dzia³añ jaki opisa³em, to dostateczn± kontrolê nad procesem mo¿na uzyskaæ sterowanym precyzyjnie laserem (je¶li biologicznie cia³o nie potrafi czego¶ wyregulowaæ), ale podkre¶lam, ¿e w takim zakresie jaki opisa³em wy¿ej. Mityczny Ormus podany w postaci (bardzo rozcieñczonego) roztworu drog± pokarmow± leci na o¶lep. Ciê¿ko delikatnie mówi±c by co¶ tutaj faktycznie zdzia³a³, nawet je¶li idzie o "wibracjê" i jej energiê.

quote
155kin:
W chiñskie medycynie wszystko jest zale¿ne od energii.


I co z tego? Czyli w Chinach mam rozumieæ wszyscy s± cudownie zdrowi z tego powodu?

To zosta³o jeszcze z czasów ¶redniowiecza. Analogiczne do tego co w Europie by³o w tamtych czasach. Nieskuteczne, opieraj±ce siê na manipulacji psychicznej, a w dodatku niebezpieczne dla ¶rodowiska naturalnego... biedne np. tygryski... je¶li wiesz o co chodzi oczywi¶cie....

Pojawia tu siê problem skrótu my¶lowego. Np. tygrysowi przypisuje siê pewne cechy, koniec koñców to te¿ pewna "energia", zatem potem bior± ró¿ne czê¶ci cia³a tygrysa i mówi± z góry, ¿e "pomaga na to i na tamto". Przez t± fanatyczn± wiarê, a nie, tfu, medycynê, dzieje siê wiele z³ego. Ale to tak z innej beczu³ki.

Chyba z Lud¼mi to jest tak: Im wiêcej mówiê, Oni mniej rozumiej±. Zreszt± co siê dziwiæ, jak praktycznie ca³y czas je¿d¿± sobie na skrótach my¶lowych, bo to przecie¿ takie fajne, a nie takie nudne drobiazgowe rozwa¿ania i pe³ne zrozumienie, i wyczucie sprawy. Na to nic niestety nie poradzê ju¿ ze swojej strony. To nie ja muszê siê ruszyæ z miejsca. Ludzie odnajduj± to co Im "pasuje" i tyle, staje siê to Ich wiar± bezdyskusyjn±, zatrzymuj± siê. Komu siê tam chce szukaæ prawdy, tego co faktycznie ma miejsce, a nie ¿e sobie tylko kto¶ tam pojedynczy, czy w grupce wymy¶la. Chocia¿ i tak koniec koñców nie jest to do ¿ycia potrzebne, ani nie jest ¶miertelnej wagi, choæby dlatego, ¿e i tak ostatecznie wszyscy jeste¶my wymy¶leni Smile ¯e takim filozoficznym akcentem zakoñczê.

Smoczy Buziaczek Smile
Delete Edit Quote
 
Marco
Super user
Avatar

Postw: 935
Wsparcie: 936

Pe: _NEUTRAL_
Online: Nie
Data: 23/04/2013 10:33
Re: Ormusy, pewne ¼ród³o, gdzie ich szukaæ??
#post25551
A propos tego ,ze wszyscy jeste¶my wymy¶leni to zauwazylem diametraln± zmianê manifestujac± siê u niektórych w twierdzeniu : Iluzja to wszystko wokó³ oprócz nas........w odróznieniu od poprzedniego : Wszystko to Iluzja .......brawo Smoczku za obszerny powyzszy tekst....Smile
Delete Edit Quote
 
Reply
Strona 3/3 |< < 1 2 3

Panel usera

Witaj Go
IP: 54.80.189.255

Login
Haso

Czat

Zaloguj si lub Zarejestruj si za darmo aby wysa wiadomo!
 
Recent posts
Recent comments
vegan: Jak na razie to zaczynam ..
grassjanna: Witajcie, artykuł ci..
Mnich: Nie rozumiem tego pytania..
lucyna2000: Powoli ludzie "budzą..
LdV.-: Nie ważne co si..
Kanay RSS
Plejadianie.pl
Stara Wersja Strony Plejadianie
Strona oparta o silnik MemHT Portal oparty na licencji GNU/GPL w polskiej wersji PolishPack
Template designed by MemHT.com