ja nie mówie żeby wyjść na ulice i zacząć nie wiadomo co. poprostu głośno ryknąć publicznie co się tak naprawdę dzieje (oczywiste że 'racjonalne' rzeczy). wtedy by się wielu zatrzymało na chwilę i pomyślało. są czarne rynki technologii, trzeba się tylko w nie wkręcić i potem w miare możliwości to tak przekręcić żeby to dosłowne grosze kosztowało, a zwykli kowalscy by sobie mogli je w domu stosować. nie zakładać jakiś oficjalnych przedsiębiorstw. tylko łazić po domach i demonstrować Ludziom za darmo dane technologie co dadzą jak pozwolą zaoszczędzić kochane pieniążki (a to peszek hihi ^^)i dawać. jak się rozkręci to naprawdę tanio można różne rzeczy sprzedawać, bo fakt taki że materiały i produkcja całkiem tanio wyłażą, większość ceny na metce każdego towaru to podatek i opłaty pośrednicze i turbodymomanowe

założyć firmę xxx na którą się będzie zamawiać materiały, a w miarę po cichu brać materiały 'pod ziemię' i jazda. nie sprzedajesz nic oficjalnie. nawet jak coś wyjdzie i będą chcieli pocisnąć jakieś opłaty za coś to da się tak poprzekręcać kotka ogonem że sami siebie uwalą. no i poza tym będzie wielu zadowolonych klientów ahh a to peszek

dosłownie- pokazać faka władzom (obrazowo mówiąc). nie ma tu agresji, nie ma niszczenia, tu jest przekręcik hihi

jak się to aplikuje nie rób nikogo co tobie nie miłe? cóż jakbym oszukiwał Ludzi to bym nie miał nikomu za złe że mnie wydymał nawet bym podziękował, że wziął mi pokazał że kogoś oszukuje. no ale ja nie oszukuje. a żeby mi ktoś nie powiedział- zakrycie produkcji i obrotu towarów Ludziom służących przed turbodymomanami to nie oszustwo tylko wykręt
aha co do ttego pokazania solidarności. no tak z wierzchu może to tak wyglądać że solidarność Im pokażesz. ale moim zdaniem w głębszym sensie tylko Im Ludzie tym i podobnymi pokazują że dalej nie łapią tematu naprawdę, a się podniecają co Im w szkole w tv czy gdzie indziej rzuci. tak samo wysyłanie kasy na te wszystkie fundacje... kto wie czy one
w ogóle coś dają ? a te różne takie w telewizji żeby niby coś robią, kto wie czy to nie jest pomontowane, albo poprzekupywali Ludzi i nakręcili takie coś że coś robią. nie sprawdzałem Ich niestety. ale też kasa na konto leci i władze patrzą: 'o dalej nie łapią co naprawdę ważne. możemy dalej spokojnie się zabawiać, prawie nikt nas nie sprawdza'. jak już mam Ziemi jakoś pomagać to wiesz co robię ? sprzątam ten syf w tych laskach za miastem co są, albo jakiś lokalnych syfiarzy możliwie uziemiam. jeśli mam coś robić dla potrzebujących, to dam Im jedzenie, jakieś ciuchy niepotrzebne mnie, pieniądze. ale to osobiście a nie! wrzucasz np. odzierz do kontenera, skąd wiesz co się z nią dzieje ? ja słyszałem pogłoski w swojej okolicy że oni te ciuchy później sprzedają do tych co sprzedają później na wage w tych ciuchlandach czy podobnych.
buziak
P.S. co do rozrób jeszcze bo mnie się przypomniało a może to pokaże komuś że naprawdę trzeba wszystko przenikać i trzymać neutralną niezależną pozycję.
pamiętają wszyscy Grecję sprzed roku i dwóch miesięcy mniej więcej ? wygląda na to że Ci wielcy ‘anarchiści’ co robili rozróbę m. in. pod pretekstem tego wypadku z tym chłopakiem byli przekupieni żeby zrobić przykrywkę dla zniszczenia manuskryptów w muzeum(!) nie wiem co na nich było ale coś tu śmierdzi. Plejusie z Irakiem też coś o takiej akcji zasugerowali. coś tu śmierdzi. ja bym o tym szczerze rok temu nawet nie pomyślał. ostatnio się kąpałem i rozmyślałem (jak zwykle

) i tak mnie coś do głowy strzeliło. przypomniał mnie się wpis w internetowym pamiętniczku/dzienniczku ze 10 grudnia 2008 takiej znajomej Greczynki.
Link (po angielsku):
http://www.elftown.com/-1058229
wysilę się i przetłumaczę ten wpis bo widzę że różnie z tym angielskim u Nas (wpis jest udostępniony przez Nią publicznie więc nie atakować mnie za takie linkowanie).
Jitter: “You've been asking me about what's going on in Greece since Saturday. First of all I want to say that I'm okay, safely far from the riots and none of my family is severely hurt.
With the murder of a provoking but innocent 15 year old as an excuse, tons of riots broke out in Athens and other big Greek cities since the night of the 6th of December.
The usual supsects, burned -along with other things- small businesses which were obviously owned by common people like you and me who tried to earn their living. I of course agree that the murder of the kid is inexcusable and should be condemned and the cop who shot the bullet must rot in prison but the actions of those supposedly defenders of rights and justice are equally inexcusable. The centre of Athens lies in ruins at the time being. Thousands of franchise shops have been destroyed. I've seen with my own eyes a video of a child, 15 years old, like the one whose murder began all these, showering an old man with gasoline and trying to set him on fire. That was done why? To avenge the murdered kid? Exactly how? By burning alive another person and destroying the fortunes of thousands of people who have no other means of earning their living? Well done. That's a brilliant way of thinking. You're obviously so much better than the Greek Police.
And this is not the first time these people burn down fortunes, shops and cars owned by people who are simple not rich as I'm not rich and they're not rich. When I come dear "Anarchist" (who probably have know idea what Anarchy is in the first place) and burn down the shop of your father that was obtained through major pains in the butt and 45789 mortgags and rips his heart out every day to keep the shop alive (3 out of 4 small businesses in Greece shut down after a while- including MY shop for example) and that little shop is the one that practically FEEDS you, to "avenge" the police/society/government/capitalism/authority because a FUCKTARD cop decided to kill a 15 year old in cold blood, then I don't achieve ANYTHING. At all. Think about it before you go out on the streets and fuck everything up. A bit of thinking never hurt anyone.
I don't know if these people are those known-unknown hood-wearing hooligans that we have learnt (wrongly) to call anarchists instead of vandals or some screwed in the head asshat that found an excuse to fap on other people's money or even government/police/society/whatever paid bastards to wreak so much havoc so as to enrage the civilians and turn them against the real anarchists and/or the government. We obviously aren't ever going to find out. WHat I knowis that thousands of people are now left without a job. As if the economy wasn't fucked up already. And that not one of those really cared for the dead kid.
I also want to say that it is one thing to be a bastard pig cop like the one who shot the kid and nother to be a policeman. Generalising and categorising people like that is sick. My brother in law is a policeman. His clothes and hair and skin are covered in red paint, old eggs and spoiled yogurt. Lif's cousin works in an embassy and was trying to leave from his work to go home and avoid the riots when he was struck by a molotov bomb in the face causing him burns on the face hands and hair and falling down 20 stairsteps, breaking his knee. HOW THE HELL is my family in fault of anything? How the hell am I a fascist because I say that what's going on just isn't right? How does setting myself against the burning of the greek flag, for which thousands were killed to reclaim, makes me a fascist? How on earth do you avenge the death of a kid by looting shops down town?
I voted for this govenrment. I'm happy with how they handle things but at the moment I'm very annoyed that Karamanlis didn't grab the chance to remove the university and governing sanctuary. It is the stupidest statute ever just because those dicks go and burn everything in the university and then claim sanctuary cover.
They burned down the Uni Library in my hometown. Extremely valuable manuscripts were lost. They burned the Archaeological museum in AThens... At the moment I feel deeply ashamed for being a greek.
I'm deeply disgusted with all these but most of all with the misinformation and the Media's propaganda againt the police and the government that has been going on for over 30 years. I just hope this ends soon and that no other lives or fortunes are lost.”
Tłumaczenie:
Jitter: “Od soboty wypytujecie mnie co się dzieje w Grecji. Przedewszystkim chcę powiedzieć, że ze mną wszystko w porządku, jestem bezpiecznie daleko od zamieszek i nikt z mojej rodziny nie jest poważnie zraniony.
Pod wymówką morderstwa prowokującego ale niewinnego piętnastolatka, tony zamieszek wybuchły w Atenach i innych dużych greckich miastach po nocy 6-tego grudnia.
Zwyczajowi podejrzani, spalili -razem z innymi rzeczami- małe przedsiębiorstwa które były oczywiście własnością zwykłych Ludzi jak Ty czy Ja, którzy próbowali zarabiać na swoje życie. Oczywiście zgadzam się z tym, że morderstwo tego dzieciaka jest niewybaczalne i powinno być potępione, i gliniarz który oddał strzał musi zgnić w więzieniu, lecz czyny tych rzekomych obrońców praw i sprawiedliwości są równie niewybaczalne. Centrum Aten leży w ruinach w tym czasie. Tysiące francuskich sklepów zostało zniszczonych. Widziałam na własne oczy film na którym piętnastoletnie dziecko, takie jak którego morderstwo zaczęło to wszystko, oblewającego staruszka benzyną i próbującego go podpalić. To zostało zrobione dlaczego? Aby pomścić tego zamordowanego dzieciaka? Jak dokładnie? Paląc żywcem inną osobę i niszcząc fortuny tysięcy Ludzi którzy nie mają innych dochodów? Dobra robota. To wspaniały sposób myślenia. Oczywiście jesteś tak bardzo lepszy od greckiej policji.
I to nie pierwszy raz gdy Ci Ludzie palą majątki, sklepy i samochody są własnością Ludzi, którzy nie są bogatsi ode mnie, a nie są bogaci. Gdy idziesz drogi "Anarchisto" (który prawdopodobnie wie w ogóle czym jest Anarchia [Notka CS'a: no właśnie hihi

]) i palisz sklep twojego ojca, który został nabyty z dużym bólem w zadku i 45789 zadłużeniami, i rozpruwa sobie żyły codziennie żeby utrzymać sklep (3 z 4 małych przedsiębiorstw w Grecji po chwili zamknięte- włączając w to MÓJ sklep na przykład), i ten mały sklepik jest jednym z tych które Cię praktycznie ŻYWIĄ, żeby się "zemścić" na policji/społeczeństwie/kapitaliźmie/autorytecie, bo ******* glina zdecydowała zabić piętnastolatka z zimną krwią [notka CS'a: no nie wiadomo jak to było, ja bym to traktował jako wypadek], wtedy NIC nie osiągniesz. W ogóle. Pomyśl o tym zanim wyjdziesz na ulice i wszystko rozpier******. Trochę myślenia nigdy nikogo nie zabiło.
Nie wiem czy Ci Ludzie nie są czasem tymi znanymi-nieznanymi chuliganami w blezerkach, których nauczyliśmy się nazywać (błędnie) anarchistami zamiast wandalami czy jakimiś walniętymi w głowe dupkami[?], którzy znaleźli sobie wymówkę żeby napadać[?] na majątek innych Ludzi lub nawet rząd/policje/społeczeństwo/za cokolwiek płatnych drani, żeby siać tyle spustoszenia czy podburzać obywateli i nastawić Ich przeciwko prawdziwym anarchistom i/lub rządowi. Oczywiście nigdy się nie dowiemy. Co wiem to to że tysiące Ludzi są teraz bez pracy. Jakby ekonomia nie była już zje****. I to nie byli Ci którzy naprawdę troszczyli się o tego martwego dzieciaka.
I chciałam jeszcze powiedzieć, że jednym jest być glinopodobnym draniem świnią jak ten który zastrzelił tego dzieciaka, a inną być policjantem. Generalizując i kategoryzując Ludzi w ten sposób jest chore. Mój szwagier jest policjantem. Jego rzeczy, włosy i skóra są całe w czerwonej farbie, starych jajkach i popsutym jogurcie. Kuzyn Lifa pracuje w ambasadzie i próbował opuścić swoje miejsce pracy aby wrócić do domu i uniknąć zamieszek, gdy nagle trafił go koktail mołotowa w twarz, powodując oparzenia na twarzy, rękach i włosach, i upadek ze 20 schodów, łamiąc sobie kolano. CZEGO DO CHOLERY jest winna moja rodzina? Czemu do cholery jestem faszystką, bo mówię, że to co się dzieje nie jest po prostu w porządku? Czemu stawianie siebie przeciwko palenia greckiej flagi, za której odzyskanie tysiące ginęły, robi ze mnie faszystę? Jak pomścisz śmierć dzieciaka rozwalając sklepy na mieście?
Głosowałam na ten rząd. Jestem szczęśliwa jak sobie radzą ze sprawami, ale w tym momencie jestem bardzo wkurzona, że Karamanlis nie skorzystał z okazji żeby usunąc uniwersytet i sanktuarium rządzące [?]. To najgłupsza postawa wszechczasów, bo te kutasy idą i palą wszystko w uniwersytecie a potem zasłaniają się sanktuarium.
Spalili bibliotekę uniwersytecką w moim rodzinnym mieście. Ekstremalnie drogocenne manuskrypty zostały utracone. Spalili muzeum archeologiczne w Atenach... W tym momencie czuję głęboki wstyd za bycie Greczynką.
Jestem bardzo obrzydzona tym wszystkim, ale najbardziej ze wszystkiego dezinformacją i propagandą mediów przeciwko policji i rządowi który się trzyma przez ponad 30 lat. Po prostu mam nadzieję że to się skończy wkrótce i żadne życia czy majątki nie zostaną stracone."